Następstwo dnia i nocy jest tak oczywiste, że rzadko ktoś się nad nim zastanawia. A jednak mechanizm, który za nim stoi, bywa mylony i wcale nie działa tak, jak podpowiada codzienna obserwacja. Słońce nie krąży wokół Ziemi, a za zmianę dnia i nocy nie odpowiada obieg naszej planety wokół gwiazdy. Prawdziwa przyczyna jest prostsza i tkwi w ruchu samej Ziemi.
Dlaczego mamy dzień i noc
Dzień i noc są skutkiem obrotu Ziemi wokół własnej osi, a nie jej obiegu wokół Słońca. Planeta wykonuje pełny obrót w ciągu doby, przez co Słońce oświetla w danej chwili tylko jedną jej połowę. Na tej oświetlonej panuje dzień, na odwróconej od gwiazdy noc, a granicę między nimi wyznacza linia zwana terminatorem.
Ziemia obraca się w kierunku wschodnim, dlatego Słońce pozornie wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie, choć w rzeczywistości to nie ono się porusza, lecz obserwator wraz z powierzchnią planety. Za nierówną długość dnia i nocy odpowiada nachylenie osi o około 23,5 stopnia oraz szerokość geograficzna, które w strefach podbiegunowych prowadzą do dnia i nocy polarnej.
Łagodne przejście w postaci świtu i zmierzchu zawdzięczamy atmosferze, która rozprasza światło słoneczne, zanim gwiazda wzejdzie i po tym, jak zajdzie.
Główna przyczyna: obrót Ziemi wokół własnej osi
Dzień i noc są skutkiem obrotu Ziemi wokół własnej osi, a nie jej obiegu wokół Słońca. To rozróżnienie jest kluczowe, bo te dwa ruchy odpowiadają za zupełnie inne zjawiska.
Ziemia obraca się wokół wyobrażonej osi przechodzącej przez oba bieguny, wykonując pełny obrót mniej więcej w ciągu doby. W danej chwili Słońce oświetla tylko połowę planety, na której panuje dzień, podczas gdy druga, odwrócona od gwiazdy, pogrążona jest w nocy.
Granicę między tymi dwiema strefami nazywa się terminatorem. W miarę jak planeta się obraca, kolejne miejsca przesuwają się z części oświetlonej do zacienionej i z powrotem, przez co po dniu następuje noc, a po niej znów dzień.
Dlaczego Słońce wędruje po niebie
Codzienna obserwacja podpowiada, że to Słońce przemieszcza się nad nieruchomą Ziemią. To złudzenie, które przez wieki kształtowało pogląd na budowę świata.
W rzeczywistości Ziemia obraca się z zachodu na wschód, czyli w kierunku wschodnim. Właśnie dlatego Słońce pozornie wschodzi na wschodzie, przesuwa się po niebie i zachodzi na zachodzie, choć to nie ono się porusza, lecz obserwator wraz z powierzchnią planety.
Zrozumienie tego zajęło ludzkości sporo czasu. Dopiero model heliocentryczny, spopularyzowany przez Mikołaja Kopernika, zastąpił obraz nieruchomej Ziemi w centrum wszechświata, choć samą zmianę dnia i nocy tłumaczy nie tyle obieg planety, co jej obrót.
Ile właściwie trwa obrót Ziemi
Odpowiedź na to pytanie tylko z pozoru jest prosta i sprowadza się do dwudziestu czterech godzin. W astronomii rozróżnia się bowiem dwie różne doby.
Doba słoneczna, ta z życia codziennego, trwa średnio dwadzieścia cztery godziny i mierzy czas między dwoma kolejnymi górowaniami Słońca. Doba gwiazdowa, liczona względem odległych gwiazd, jest natomiast krótsza i wynosi około dwudziestu trzech godzin, pięćdziesięciu sześciu minut i czterech sekund.
Różnica około czterech minut wynika z tego, że Ziemia jednocześnie obiega Słońce. Aby ustawić je ponownie w tym samym miejscu na niebie, planeta musi obrócić się o odrobinę więcej niż pełny obrót względem gwiazd.
Dlaczego nie czujemy, że Ziemia się kręci
Skoro planeta nieustannie się obraca, nasuwa się pytanie, dlaczego nie odczuwa się tego ruchu. Prędkość obrotu jest bowiem naprawdę spora.
Na równiku powierzchnia Ziemi przemieszcza się z prędkością około 1670 km/h, a mimo to ruch ten pozostaje całkowicie niewyczuwalny. Powodem jest jego jednostajność, bo Ziemia obraca się płynnie, bez przyspieszeń i szarpnięć, które mózg mógłby wychwycić.
Dodatkowo wszystko wokół, łącznie z atmosferą, oceanami i człowiekiem, porusza się razem z planetą z tą samą prędkością. Odczuwa się jedynie zmiany ruchu, a nie ruch stały, dlatego obrót Ziemi pozostaje dla zmysłów niezauważalny.
Dlaczego dzień i noc nie zawsze są równe
Gdyby oś Ziemi była ustawiona prostopadle do płaszczyzny orbity, dzień i noc trwałyby wszędzie po równo przez cały rok. Rzeczywistość jest jednak inna, a odpowiada za to nachylenie osi.
Oś obrotu Ziemi jest pochylona o około 23,5 stopnia względem płaszczyzny orbity. To właśnie z tego nachylenia biorą się pory roku oraz zmienna długość dnia, dłuższego latem i krótszego zimą.
Skala tej zmienności zależy od szerokości geograficznej. W okolicach równika dzień i noc trwają przez cały rok mniej więcej po dwanaście godzin, natomiast im bliżej biegunów, tym różnice są większe. W strefach podbiegunowych prowadzi to do zjawiska dnia polarnego i nocy polarnej, gdy Słońce przez wiele dób nie zachodzi albo nie wschodzi. Wyjątkiem są dni równonocy, kiedy niemal na całej planecie dzień jest zbliżony długością do nocy.
Skąd biorą się świt i zmierzch
Przejście między dniem a nocą nie następuje w jednej chwili, jak pstryknięcie wyłącznika. Zamiast tego niebo rozjaśnia się i ciemnieje stopniowo, a odpowiada za to atmosfera.
Kiedy Słońce znajduje się tuż pod horyzontem, jego promienie wciąż docierają do wyższych warstw powietrza i ulegają w nich rozproszeniu. Dzięki temu, zanim gwiazda wzejdzie i po tym, jak zajdzie, panuje jeszcze pewna jasność, którą nazywa się brzaskiem oraz zmierzchem.
Swoją rolę odgrywa też refrakcja, czyli załamanie światła w atmosferze, przez które Słońce widać jeszcze przez chwilę po tym, jak geometrycznie znalazło się już pod horyzontem. To dlatego dzień i noc łączy łagodne przejście, a nie ostra granica.
Najczęstsze nieporozumienie
Wokół tego zjawiska narosło jedno uporczywe przekonanie, które warto sprostować. Wiele osób łączy zmianę dnia i nocy z obiegiem Ziemi wokół Słońca.
To błąd, bo obieg naszej planety wokół gwiazdy trwa cały rok i odpowiada za następstwo pór roku, a nie za dobową zmianę dnia i nocy. Za tę drugą odpowiada wyłącznie obrót Ziemi wokół własnej osi, wykonywany w ciągu doby.
Równie mylące jest przekonanie, że po niebie porusza się Słońce. W skali dobowej to nie gwiazda zmienia położenie, lecz obserwator obracający się razem z Ziemią, co tworzy wrażenie ruchu Słońca po nieboskłonie.
Dzień i noc na innych planetach
Zjawisko dnia i nocy nie jest niczym wyjątkowym dla Ziemi, bo występuje wszędzie tam, gdzie ciało niebieskie się obraca. Różni się tylko jego tempo, zależne od prędkości obrotu danej planety.
Doskonale pokazują to skrajności Układu Słonecznego. Jowisz obraca się tak szybko, że jego doba trwa około dziesięciu godzin, podczas gdy Wenus kręci się wyjątkowo wolno, a jej pełny obrót zajmuje mniej więcej dwieście czterdzieści trzy ziemskie dni.
Takie porównania dobrze unaoczniają, że długość dnia i nocy nie jest niczym uniwersalnym, lecz wynika bezpośrednio z tempa obrotu konkretnego globu. Ziemska doba jest po prostu jedną z wielu możliwych.
Wnioski i pytania
Dzień i noc są następstwem obrotu Ziemi wokół własnej osi, wykonywanego w ciągu doby, a nie jej obiegu wokół Słońca. Oświetlona połowa planety przeżywa dzień, odwrócona od gwiazdy pogrążona jest w nocy, a granicę między nimi wyznacza terminator. Ponieważ Ziemia obraca się w kierunku wschodnim, Słońce pozornie wędruje po niebie ze wschodu na zachód.
Za nierówną długość dnia i nocy odpowiada nachylenie osi o około 23,5 stopnia oraz szerokość geograficzna, które w strefach podbiegunowych prowadzą do dnia i nocy polarnej. Płynne przejście w postaci świtu i zmierzchu zawdzięczamy z kolei atmosferze rozpraszającej światło. Cały ten mechanizm, choć na co dzień niezauważalny, jest jednym z najbardziej podstawowych rytmów rządzących życiem na naszej planecie.


Dodaj komentarz