Wyłącznik schodowy pozwala sterować jednym źródłem światła z dwóch różnych miejsc, na przykład na górze i na dole schodów. To wygodne rozwiązanie, ale jego podłączenie różni się od zwykłego włącznika i budzi najwięcej pytań o liczbę żył oraz schemat połączeń. Poniżej wyjaśnienie zasady działania, dokładny schemat, odpowiedź na pytanie ile żył potrzeba oraz kolejność montażu.
Najpierw bezpieczeństwo i uprawnienia
Ta część jest ważniejsza niż cała reszta poradnika. Prace przy instalacji elektrycznej w Polsce wymagają uprawnień kwalifikacyjnych SEP, a błąd grozi porażeniem prądem lub pożarem.
Bezwzględną podstawą jest całkowite odłączenie zasilania obwodu w rozdzielnicy oraz sprawdzenie testerem, że napięcie faktycznie zniknęło na wszystkich żyłach. Pracować należy narzędziami izolowanymi, a jeśli brakuje doświadczenia i kwalifikacji, montaż trzeba powierzyć elektrykowi z uprawnieniami. Poniższy opis ma charakter informacyjny i wyjaśnia zasadę działania oraz schemat, a nie stanowi zachęty do samodzielnej pracy bez odpowiednich uprawnień.
Zasada działania, czyli co robi wyłącznik schodowy
Zrozumienie zasady działania jest kluczem do całego schematu. Wyłącznik schodowy działa zawsze w parze z drugim takim samym łącznikiem.
W odróżnieniu od zwykłego włącznika, który po prostu przerywa lub zamyka obwód, wyłącznik schodowy nie odcina prądu, lecz przełącza przewód fazowy między dwiema drogami. Mówiąc inaczej, faza wraca raz jednym, raz drugim przewodem łączącym oba łączniki, przez co obwód do lampy zostaje zamknięty albo przerwany.
Dzięki temu przełączenie dowolnego z pary łączników zmienia stan światła na przeciwny, niezależnie od tego, w jakim położeniu znajdują się klawisze. To właśnie pozwala zapalić światło na dole schodów i zgasić je na górze.
Ile żył potrzeba do wyłącznika schodowego
To najczęstsze pytanie przy tym temacie, więc odpowiedź idzie od razu. Potrzebne są dwa przewody łączące oba łączniki, nazywane przewodami korespondencyjnymi.
Do prawidłowego działania pary pojedynczych wyłączników schodowych potrzebne są właśnie te dwa przewody korespondencyjne, które przełączają fazę między łącznikami. Do tego dochodzi przewód fazowy L doprowadzający zasilanie do pierwszego łącznika oraz przewód neutralny N i ochronny PE, które nie przechodzą przez łączniki, lecz biegną wprost do oprawy.
W praktyce oznacza to najczęściej użycie przewodu 3-żyłowego do zasilania oraz między puszkami przewodu prowadzącego dwie żyły korespondencyjne, przy czym wygodnie jest poprowadzić kabel z zapasem, na przykład YDY 4×1,5 mm². Dla obwodów oświetleniowych standardem jest przekrój 1,5 mm² z miedzi. Warto pamiętać, że przewody korespondencyjne mogą mieć dowolne kolory poza niebieskim i żółto-zielonym, które są zarezerwowane dla żyły neutralnej i ochronnej.
Schemat połączenia krok po kroku

Gdy zasilanie jest odłączone i sprawdzone, można prześledzić klasyczny schemat, w którym zasilanie doprowadzone jest do pierwszej puszki, a lampa do drugiej. Kolejność połączeń wygląda następująco.
W pierwszej puszce przewód fazowy L z zasilania podłącza się do wspólnego zacisku pierwszego łącznika, zwykle oznaczonego literą L lub strzałką. Do dwóch pozostałych zacisków tego łącznika, oznaczonych numerami 1 i 2, podpina się dwa przewody korespondencyjne biegnące do drugiej puszki. Przewód neutralny N i ochronny PE łączy się w puszce złączką, na przykład typu WAGO, i prowadzi dalej w stronę lampy.
W drugiej puszce dwa przewody korespondencyjne podłącza się analogicznie do zacisków 1 i 2 drugiego łącznika. Ze wspólnego zacisku L tego łącznika wyprowadza się natomiast przewód fazowy prowadzący już bezpośrednio do lampy. Do samej oprawy doprowadza się fazę z drugiego łącznika oraz przewód neutralny i ochronny poprowadzony wcześniej przez puszki.
Na koniec pozostaje kontrola. Trzeba upewnić się, że wszystkie żyły są pewnie zamocowane w zaciskach, a dopiero potem włączyć zasilanie i sprawdzić działanie. Naciśnięcie pierwszego łącznika powinno zapalać lub gasić lampę naprzemiennie z drugim, a jeśli tak się nie dzieje, zwykle wystarczy poprawić podłączenie przewodów korespondencyjnych.
Sterowanie z trzech i więcej miejsc
Czasem potrzebne jest sterowanie światłem z większej liczby punktów, na przykład z dołu schodów, spocznika i góry. Nie wymaga to jednak dokupowania kolejnych wyłączników schodowych.
Do sterowania z trzech lub więcej miejsc wystarczą dwa łączniki schodowe na końcach obwodu oraz jeden lub więcej łączników krzyżowych wstawionych pomiędzy nie. Łącznik krzyżowy ma cztery zaciski i wpina się go w tor przewodów korespondencyjnych, dokładając kolejne punkty sterowania. Sterowanie z trzech miejsc wymaga jednego krzyżowego, z czterech dwóch, i tak dalej, zawsze przy dwóch łącznikach schodowych na skrajach.
Wyłącznik schodowy podwójny
Warto wspomnieć o wariancie podwójnym, bo bywa mylony z pojedynczym. Podwójny wyłącznik schodowy to w praktyce dwa niezależne łączniki schodowe w jednej obudowie.
Pozwala on sterować dwoma osobnymi obwodami oświetleniowymi z dwóch miejsc, a każdy z jego mechanizmów ma własny wspólny zacisk oraz dwa zaciski korespondencyjne. Z tego powodu rośnie liczba potrzebnych żył, bo w klasycznym układzie z zasilaniem przy pierwszym łączniku i lampami przy drugim potrzeba już sześciu żył. Dlatego między puszkami układa się wtedy zwykle dwa przewody, na przykład dwa razy YDY 3×1,5 mm² lub jeden grubszy.
Wnioski / Pytania
Wyłącznik schodowy pozwala sterować jednym światłem z dwóch miejsc, a jego działanie polega na przełączaniu przewodu fazowego między dwoma przewodami korespondencyjnymi łączącymi parę łączników. Do pojedynczego układu potrzebne są dwa przewody korespondencyjne oraz zasilanie fazą, przy czym neutralny i ochronny biegną prosto do lampy, z pominięciem łączników. W praktyce prowadzi się przewody 1,5 mm², często z zapasem żył.
Najważniejsze pozostaje jednak to, że jest to praca przy instalacji pod napięciem, która wymaga uprawnień SEP oraz bezwzględnego odłączenia zasilania przed rozpoczęciem. W razie braku doświadczenia montaż wyłącznika schodowego najlepiej powierzyć wykwalifikowanemu elektrykowi, który wykona go zgodnie z normami i schematem producenta.


Dodaj komentarz